Uwaga na telefony od fałszywych wnuczków!

Oszuści są bezwzględni, dlatego koniecznie trzeba poznać mechanizm ich działania. Większa świadomość to większa szansa na to, że uchronimy się przed przestępcami. Oszuści podający się za wnuka czy siostrzeńca (zwani przez Policję telefonistami) dzwonią najczęściej na telefon stacjonarny. Często wybierają przypadkowe numery z książki telefonicznej, kierując się w szczególności imieniem właściciela, które może sugerować podeszły wiek. 80% pokrzywdzonych oszustwem metodą „na wnuczka” to osoby po 70. roku życia, 14% – 60-latkowie, a 6% – ludzie w wieku od 50 do 59 lat (dane za: Jak nie paść ofiarą oszustwa metodami „Na policjanta” czy „Na wnuczka”, informator Komendy Stołecznej Policji, Związku Banków Polskich i warszawskiej Straży Miejskiej).

Uwaga – telefonistami nierzadko są kobiety! Oszuści wymyślają przeróżne historie, by naciągnąć seniorów. Jak podano w wyżej cytowanym informatorze, najczęściej proszą o pożyczkę bez wskazania celu (28% przypadków) albo mówią, że nadarzyła im się wyjątkowa okazja, by zainwestować na giełdzie (21%). Inni proszą o pieniądze na rzekomą spłatę długów (19%). Nieco rzadziej opowiadają o dramatycznym zdarzeniu, np. wypadku samochodowym, który spowodowali. Pieniądze są im pilnie potrzebne, by mogli uniknąć problemów z prawem.

Sprawcy oszustw potrafią manipulować swoimi rozmówcami. Robią wszystko, by ci uwierzyli w kłamliwą historię i w to, że po drugiej stronie słuchawki jest bliska im osoba. Jeśli wszystko idzie zgodnie z planem i senior godzi się na przekazanie pieniędzy (lub innych cennych rzeczy, np. kosztowności), fałszywy krewny uprzedza, że ktoś się po nie zgłosi w jego imieniu. Policjanci nazywają tę osobę odbierakiem.

Przestępcy wiedzą, że coraz więcej seniorów nie przechowuje gotówki w domu, tylko na rachunku bankowym. W takiej sytuacji oszust – odbierak udaje się ze swoją ofiarą do banku lub na pocztę, by zlecić przelew. Nie brakuje przypadków, w których przedstawiciele tych instytucji wykazywali się godną pochwały postawą. W Kaliszu czujność pracownicy banku uchroniła przed oszustami 76-letnią kobietę. Miała ona wziąć kredyt na 30 tys. zł dla wnuczka, który rzekomo uległ wypadkowi. Podobną kwotę chciał wypłacić starszy mieszkaniec Brzeska. Powstrzymała go urzędniczka Poczty Polskiej, przeczuwająca oszustwo.

Jak to możliwe, że osoby starsze są w stanie uwierzyć oszustom i przekazać im nierzadko ogromne sumy pieniędzy? Sprawcy wiedzą, jak oddziaływać na czyjeś emocje, a przede wszystkim – wzbudzić zdenerwowanie i współczucie. Udają płacz i histerię, wywierając tym samym presję i zmuszając ofiary do działania bez zastanowienia.

A jak uchronić się przed przestępstwem? Przede wszystkim nie można okazywać zbytniego zaufania nieznajomym. Nigdy nie należy przekazywać im pieniędzy czy innych cennych rzeczy! Pamiętaj, że rozmawiając przez telefon, nie możesz mieć pewności, że człowiek, który dzwoni, jest tym, za kogo się podaje. Aby to zweryfikować, możesz po prostu zatelefonować do bliskiej osoby, członków jej rodziny czy przyjaciół.

Jeśli otrzymałeś dziwny telefon, który według Ciebie może stanowić próbę oszustwa, nie wahaj się i powiadom Policję. Zadzwoń pod numer 997 lub 112. Możesz uchronić przed przestępstwem innych ludzi! Każda informacja może być ważna! Nie obawiaj się – nawet jeżeli informacje, które podasz, się nie potwierdzą, nie grożą Ci żadne konsekwencje za zawiadomienie Policji. Jeśli padłeś ofiarą przestępstwa, niezwłocznie skontaktuj się z Policją! Powiadom także swoich bliskich. Nie bój się prosić o pomoc.