Uwaga na kieszonkowców. Pilnuj portfela!

Kieszonkowcy najczęściej atakują w zatłoczonych miejscach. Wykorzystują ścisk, w którym łatwo sięgnąć po czyjś portfel w niezauważalny sposób. Łatwym łupem są także torebki przewieszone przez ramię – zwłaszcza gdy na ramieniu ofiary znajdują się jeszcze inne torby. Złodzieje odcinają paski i kradną zawartość, a ofiara najczęściej się nie orientuje, że właśnie straciła cenne rzeczy. Złodzieje często atakują w trakcie przedświątecznych zakupów, gdy w supermarketach gromadzą się tłumy. Nierzadkie są też kradzieże na cmentarzach. Jak nie dać się okraść i co robić, gdy złodzieje zabiorą nam dowody tożsamości i karty płatnicze?

Przed atakiem potencjalna ofiara nierzadko jest obserwowana, a złodzieje działają w grupie. Jedna osoba odwraca uwagę przyszłego okradzionego, druga kradnie. Metody bywają bardzo różne: złodziej proponuje powróżenie z kart, prosi o pomoc, udaje nagły atak choroby lub się przewraca. Wówczas jego partner przystępuje do ataku.

Kradzież – co dalej?

Sam fakt utracenia dokumentów może być dopiero początkiem problemów. Z naszym dowodem osobistym złodziej może zaciągnąć kredyt, za którego spłacanie będzie odpowiedzialny posiadacz dokumentu. Dowód tożsamości umożliwia także zawieranie umów, np. umowy wynajmu albo świadczenia usług telekomunikacyjnych. Złodziej może mieszkać w wynajętym lokalu albo korzystać z komórki, a rachunki będzie musiał uregulować właściciel dowodu. Dlatego gdy tylko się zorientujesz, że skradziono Ci dokumenty – natychmiast zgłoś ten fakt na policji.

Istotne jest również błyskawiczne zablokowanie skradzionej karty płatniczej. Większość z nich daje możliwość wykonywania transakcji do 50 zł bez podawania PIN-u, więc złodziej może sprawnie wyczyścić nam konto. Karta kredytowa umożliwia ponadto dokonywanie transakcji w internecie – często wystarczy podanie numeru karty, imienia i nazwiska właściciela, daty ważności karty oraz specjalnego, trzycyfrowego kodu CVV, podanego na odwrocie.

Kartę można zablokować telefonicznie, dlatego warto zapisać sobie w komórce numer całodobowej infolinii banku, w którym mamy rachunek. Podczas rozmowy pracownik banku poprosi nas o podanie danych (imię i nazwisko, adres, data urodzenia, niekiedy nazwisko panieńskie matki), które zweryfikują naszą tożsamość, a następnie zablokuje kartę.