Natręt czy złodziej? Uwaga na fałszywych sprzedawców!

Dzwonek do drzwi. Młoda akwizytorka o sympatycznym głosie poinformowała starszą panią, że ma do sprzedania bardzo ciepłe, wełniane koce, które doskonale sprawdzą się w chłodne jesienne wieczory. Właścicielka mieszkania otworzyła drzwi, a sprzedawczyni szeroko rozłożyła koc, rzeczywiście wykonany z bardzo miękkiej i miłej w dotyku wełny. Przez dwie minuty gorąco zachwalała swój towar, ale kiedy podała cenę, starsza pani była zmuszona odmówić zakupu. Pożegnała się z akwizytorką i zamknęła drzwi. Dopiero po kilku godzinach zorientowała się, że z mieszkania zniknęły szkatułka z biżuterią i koperta z pieniędzmi – prezent dla wnuczki, która niebawem miała wyjść za mąż.

Policja ostrzega osoby starsze przed nową metodą kradzieży, w której wyspecjalizowali się przestępcy. Złodzieje zjawiają się w mieszkaniu seniora we dwójkę. Fałszywy akwizytor rozkłada towar (najczęściej koc, pościel czy dywan), a pod jego osłoną do mieszkania wchodzi niezauważony wspólnik. Podczas gdy właściciel wysłuchuje prezentacji „akwizytora”, z mieszkania zostają zabrane cenne przedmioty. Wielu pokrzywdzonych długo nie zdaje sobie sprawy, że padło ofiarą kradzieży.

Złodzieje często wybierają na swoje ofiary osoby starsze i samotne. Żerują na uprzejmości seniorów, ich życzliwości i naturalnej potrzebie kontaktu z drugim człowiekiem. Jedyną metodą, by nie dać się okraść fałszywemu sprzedawcy, jest nieotwieranie mu drzwi – nawet jeśli towar, który oferuje, wydaje nam się atrakcyjny. Nigdy nie należy wpuszczać do domu obcych ludzi. Warto zainstalować w drzwiach wizjer, a także łańcuch zabezpieczający, który pozwala uchylić drzwi i wysłuchać, z jaką sprawą zjawia się u nas nieznajomy.